Siła Facebooka i Google wpływa na społeczności lokalne?

Rachel Martin, prowadząca poranny podcast w wydaniu Morning Edition i NPR, przeprowadziła wczoraj rozmowę z Patem Garafalo, Patem Garafalo, organizacją American Economic Liberties Project, na temat badań grupy postępowej, wskazując, że Facebook i Google szkodzą lokalnemu dziennikarstwu.

W wywiadzie prowadząca Rachel zapytała Garofalo o opinię, że Google i Facebook są szkodliwe dla lokalnych społeczności, niezależnie od tego, czy oznacza to monopolizację dolarów reklamowych, czy rozpowszechnianie informacji (że badanie z postępowego projektu American Economic Liberties Project ujawnia niektóre z tych zagrożeń ).

W odpowiedzi na to Garofalo powiedział: „Wpisujesz to, czego szukasz, w pole wyszukiwania, a otrzymasz neutralnego arbitra, który udzieli Ci najlepszych informacji. Może najlepszą informacją są recenzje Yelp, może to bezpośredni link do najbliższej tajskiej restauracji. Tego właśnie oczekujemy, gdy wejdziemy do Google ”.

„Ale tak naprawdę nie robi tego Google. Ponieważ Google zarabia pieniądze dzięki reklamom, zachęca Cię do pozostania w ekosystemie Google. Pewnego rodzaju zaskakująca statystyka w raporcie jest taka, że ​​mniej niż połowa wyszukiwań w Google kończy się obecnie kliknięciem poza Google, nawet jeśli przejście do innej witryny byłoby w rzeczywistości bardziej przydatne ”- dodał.

Martin chciał w szczególności wiedzieć o Facebooku, jeśli chodzi o dezinformację. Zapytała: „Mówisz w raporcie, że może to faktycznie mieć rzeczywisty wpływ na władze lokalne, na lokalną politykę, prawda? Czy możesz nam podać przykład? ”

„Tak, mówiłem trochę o Holyoke, Mass”, powiedział Garofalo w odpowiedzi i dodał, że „to miasto miało kwitnący lokalny przemysł informacyjny”. Stwierdził, że Google i Facebook zmonopolizowały rynek reklamy cyfrowej i przejmują cały dochód, który służył do wspierania lokalnych wiadomości. Tak więc wiele grup na Facebooku jest prowadzonych przez ludzi, którzy handlują w konspiracji i którzy handlują dezinformacją.

„A więc miejscowi urzędnicy, z którymi rozmawiałem, mówią, że teraz spędzają czas, zamiast, no wiesz, zastanawiać się, jak naprawić dziury lub finansować lokalne szkoły, obalając teorie spiskowe, które pojawiają się na Facebooku. I nie można powiedzieć, że stanowisko rządu zawsze jest słuszne, ale kiedyś w środku znajdował się rodzaj neutralnego arbitra. A to jest po prostu złe dla lokalnych informacji i dla lokalnej demokracji ”.

Mark Zuckerberg i jego żona Priscilla Chan właśnie ogłosili, że przed listopadem przekazali 300 milionów dolarów na wzmocnienie stanowej, powiatowej i lokalnej infrastruktury wyborczej. Martin zapytał Garofalo, jakie jest jego zdanie na temat tej decyzji w celu jawnego zwalczania błędnych informacji wyborczych.

Garofalo powiedział, że nie jest zadowolony z tej decyzji, stwierdzając, że nie docierają do źródła problemu, który tkwi w modelu biznesowym Facebooka.

„Facebook zarabia, utrzymując Cię na Facebooku. A sposobem na utrzymanie Cię na Facebooku jest ciągłe podnoszenie sensacji, spiskowanie pełne spisku, abyś po prostu wracał i klikał, klikał i klikał, a następnie sprzedawał te kliknięcia reklamodawcom. Tak zarabiają pieniądze ”.

Z jego punktu widzenia należy najpierw zmienić model biznesowy. Określenie „plaster opatrunkowy” nazwał wszystkim innym czynionym w tej dziedzinie.

Aby obejść władzę tych firm, jeśli chodzi o ich wpływ na społeczności lokalne, recepta Garofalo jest oddzielna dla szczebla federalnego i lokalnego. W rządzie federalnym zalecamy po prostu rozbicie tych firm i wydzielenie części przejęć, które poczynili w celu zapewnienia konkurencji, powiedział.

„Widać sposób, w jaki, powiedzmy, wyodrębnienie Map Google z głównej części Google zniechęci wyszukiwarkę Google do nadawania priorytetu Mapom Google. Może po prostu zaczną kierować Cię do najbardziej użytecznego produktu do mapowania, nawet jeśli jest to coś innego. FTC może wkroczyć i regulować te firmy ”.

Na szczeblu lokalnym mówił o tym, ile pieniędzy te dwie firmy pobierają od lokalnych podatników.

„Przyjeżdżają do miasta i mówią: hej, chcemy zbudować centrum danych i lokalni urzędnicy, ponieważ uważają, że będzie to dobre dla lokalnej gospodarki, dają Facebookowi i Google ulgi podatkowe, tanią ziemię, omijają przegląd środowiskowy , takie rzeczy zgodnie z teorią, że stworzy to miejsca pracy i naprawdę dobrze ożywi lokalną gospodarkę. A ta druga część tak naprawdę się nie wydarza. Zamiast tego Facebook i Google po prostu rezygnują z lokalnych zasobów. Dlatego samorządy muszą naprawdę mocno się zastanowić, aby tego nie robić ”.

 Jednak Garofalo pokazał w wywiadzie, że wierzy w reklamy w wyszukiwarkach Google i udziałach na Facebooku. Powiedział, że powinny być traktowane jako podstawowa sieć komunikacyjna, taka jak telewizja.